To mój pierwszy scenariusz, życzę miłego czytania.
*Twoja perspektywa*
Właśnie pokłóciłaś się z rodzicami o wyjazd do Korei. Nie mogą zrozumieć, że jesteś pełnoletnia i możesz robić to co chcesz. Jutro miałaś wylot, dokładniej o 7.00, więc miałaś nadzieję, że z nimi już się nie pożegnasz.
*PIP PIP PIP*
-Zamknij się ty wstrętny budziku! - krzyknęłaś i wyłączyłaś to uprzykrzające życie urządzenie.
*PIP PIP PIP*
-Zamknij się ty wstrętny budziku! - krzyknęłaś i wyłączyłaś to uprzykrzające życie urządzenie.
Podniosłaś się i spojrzałaś na zegarek, była 5.30.
-Aghr.. Mam jeszcze czas.. - oznajmiłaś i położyłaś się.
Nie pamiętasz kiedy zasnęłaś, teraz jesteś w drodze na lotnisko. Biegniesz ile masz sił w nogach. Szybko podbiegłaś do bramki. Stała tam kobieta. Podałaś jej wszystkie potrzebne rzeczy.
- __________, lot do Korei Południowej, samolot BKN3543... Wszystko się zgadza. Miała pani szczęście. Życzymy udanej podróży! - oznajmiła uśmiechnięta kobieta.
- __________, lot do Korei Południowej, samolot BKN3543... Wszystko się zgadza. Miała pani szczęście. Życzymy udanej podróży! - oznajmiła uśmiechnięta kobieta.
Po kilku sekundach znalazłaś się na podkładzie. Szukałaś miejsca. Zauważyłaś, że obok wysokiego mężczyzny w okularach przeciwsłonecznych jest miejsce.
-Przepraszam, czy tutaj jest wolne? - zapytałaś i wskazałaś na puste miejsce.
- T-a-k - odpowiedział zaskoczony chłopak. Usłyszałaś w jego akcencie, że nie jest polakiem.
Przecisnęłaś się i usiadłaś obok okna, zobaczyłaś jak samolot startuje. Pierwszy raz leciałaś tak daleko. Ucieszona i podekscytowana uśmiechnęłaś się.
Poczułaś wzrok na sobie. Chłopak spoglądał na ciebie, ale kiedy ty odwróciłaś wzrok, on wykonał to samo, Ponownie poczułaś wzrok na sobie. Odwróciłaś się z prędkością światła i... bęc! Wasze twarze znalazły się blisko siebie. Gwałtownie odskoczyliście. Zauważyłaś, że się zawstydza.
- Masz ładne włosy - powiedział zawstydzony chłopak.
Myślałaś, że się przesłyszałaś, mówił po koreańsku. Ucieszyłaś się w - nareszcie 4 lata nauki na coś mi się przydadzą! -
- Dziękuję! - odpowiedziałaś. Mina chłopaka wyrażała zaskoczenie.
- Mówisz po koreańsku? - zaciekawił się.
- Tak - odparłaś i się uśmiechnęłaś.
Zauważyłaś jak zdejmuje okulary.
- Jestem Choi Minho, miło mi ciebie poznać.
- _____, mi także.
Nastała cisza.
Każdy z was zajął się czymś innym.
Nastała cisza.
Każdy z was zajął się czymś innym.
Po 15 godzinach doleciałaś do Korei. Usłyszałaś miły i subtelny głos.
- ___, ___, wstawaj! Już jesteśmy!
Otworzyłaś oczy zobaczyłaś, że leżysz na ramieniu Minho. Na twojej twarzy pojawił się rumieniec. Szybko podniosłaś się i ruszyłaś po bagaż.
*Perspektywa Minho*
Czytałeś książkę, nagle ktoś opadł ci na ramię. Była to nowo poznana znajoma. Zauważyłeś, że śpi, nie chciałeś jej budzić.
- Wyglądasz słodko jak śpisz... - wyszeptałeś. Usłyszałeś pomruk.
Dziewczyna chyba miała niespokojny sen, ponieważ cały czas się wierciła i mówiła coś. Zgarnąłeś delikatnie jej grzywkę. Zauważyłeś, że ____ spływają łzy po policzku. Wytarłeś je następnie głaskając ją po czole.
-Już dobrze, dobrze... - szepnął.
-Już dobrze, dobrze... - szepnął.
CDN....
Pedo-oppa! Minho to pedo-oppa xD
OdpowiedzUsuń